Miasto nie składa broni w sprawie nowej strefy

5 Sierpień 2022
Zablokowanie możliwości zamiany lasu pod nową strefę przemysłową to spore zaskoczenie dla mieszkańców. Ale magistrat nie zamierza się poddawać. - Będziemy walczyć - przekonuje wiceprezydent Dariusz Lesicki.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wydało zgody na wyłączenie z produkcji leśnej 56 ha sosnowego lasu gospodarczego przy S3 w okolicy os. Pomorskiego i Mazurskiego, blokując tym samym powstanie nowej strefy przemysłowej i Europejskiego Centrum Elektromobilności. Wojciech Grochala, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze tłumaczył tę decyzję względami społecznymi. - Są to lasy mające znaczenie dla społeczności lokalnej oraz miasta - przekonywał w mediach W. Grochala.

Świetny teren pod inwestycję

Decyzja ministerstwa wzbudziła kontrowersje, nie jest tajemnicą, że w obecnej strefie inwestycyjnej w Nowym Kisielinie brakuje już miejsca dla kolejnych firm. Z kolei zbudowanie Europejskiego Centrum Elektromobilności przy współpracy z Polską Izbą Rozwoju Elektromobilności może potencjalnie przenieść Zieloną Górę do technologicznej pierwszej ligi i zapewnić miastu rozwój na lata. Sama lokalizacja wydaje się idealna, blisko drogi szybkiego ruchu, z możliwością budowy bocznicy kolejowej czy podłączenia mediów.

- Nie ma lepszego terenu pod taką inwestycję w Zielonej Górze. Dlatego sądzę, że w tej kwestii mogły wziąć górę pewne względy polityczne - twierdzi wiceprezydent Dariusz Lesicki. - Choć docelowo cała strefa ma liczyć 400 ha, na razie wystąpiliśmy jedynie o 56 ha pod stworzenie ECE. Ten projekt daje szansę, że nasze dzieci i wnuki będą miały lepszą przyszłość, stabilną pracę w nowoczesnych firmach. To szansa dla Zielonej Góry i dla Polski. Mieszkańcy są tego świadomi, dlatego w badaniach sondażowych 80 proc. respondentów opowiedziało się za stworzeniem tam nowego obszaru gospodarczego.

Urząd miasta zaproponował, że w zamian za teren przy S3 odda Lasom Państwowym aż 250 ha gruntów w innej lokalizacji. - Z punktu widzenia ekologii 250 ha lasów stworzy pięć razy więcej tlenu niż 50 ha i pochłonie pięć razy więcej CO2. Na wnioskowanej działce znajduje się las gospodarczy i już wycięto 10 ha, w planach jest kolejna duża wycinka. Tam z ziemi wystają teraz pieńki, jestem ciekaw jaką to spełnia funkcję, raczej nie ochronną czy rekreacyjną - przekonuje D. Lesicki.

Szansa może się nie powtórzyć

- Europejskie Centrum Elektromobilności to wielka szansa dla województwa, a przede wszystkim dla miasta, która w najbliższych dziesięcioleciach może się już nie powtórzyć - uważa Bartosz Kubik, prezes zielonogórskiej Ekoenergetyki. - Elektromobilność jest obecnie najszybciej rozwijającą się dziedziną gospodarki na świecie. ECE ma być generatorem wiedzy oraz technologicznego biznesu w regionie. Wynikiem działalności Centrum ma być stworzenie co najmniej pięciu globalnych firm technologicznych w branży elektromobilności oraz zapewnienie im wysoko wykwalifikowanej kadry. Wokół nich mają zlokalizować swoje fabryki międzynarodowe koncerny, które będą naturalnymi odbiorcami technologii wytworzonych przez zielonogórskie firmy.

Prezes Ekoenergetyki zauważa, że jednym z kluczowych elementów planu jest odpowiednio przygotowany grunt. - Bez tych terenów inwestycyjnych cała idea ECE nie ma sensu. Jeśli wykształcimy najlepszych ludzi oraz wyinkubujemy najlepsze firmy, ale nie będziemy mieć dla nich oferty, aby pozostali w regionie, to wyjadą lub przeniosą się do większych ośrodków, w tym za granicę - przekonuje B. Kubik.

Kłody pod nogi

Zdaniem wiceprezydenta Lesickiego do niekorzystnej decyzji ministerstwa przyczyniły się m.in. działania urzędu marszałkowskiego, który w marcu wydał negatywną opinię w kwestii wycinki pod inwestycję.

- To rzucanie nam kłód pod nogi. Ale decyzja marszałek Elżbiety Anny Polak pokazuje też brak konsekwencji w działaniu, przecież urząd marszałkowski pozytywnie zaopiniował zmianę Studium, współfinansuje inkubator elektromobilności - zauważa D. Lesicki.

Magistrat nie zamierza się poddać. - W dalszym ciągu będziemy starali się, aby całe przedsięwzięcie doszło do skutku - podkreśla wiceprezydent.

W tej sprawie urząd miasta nie jest osamotniony, za nową strefą ma lobbować m.in. poseł Jerzy Materna. - Potrzebujemy tej inwestycji dla całego Lubuskiego Trójmiasta. Na szczęście nic nie jest jeszcze przesądzone. Na pewno będę na ten temat rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim - zapowiada lubuski polityk.

(md)

 

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki