Senior też może zrobić prawko!

12 Listopad 2021
- Postanowiłem udowodnić sobie i innym, że po 70-tce bez problemu można zdobyć prawo jazdy. Z teorii miałem komplet punktów. Za to na placu manewrowym na początku była tragedia! Teraz oceniam umiejętności na cztery z plusem - mówi Krzysztof Niemiec. Egzamin z jazdy czeka go 16 listopada.

-Co pana podkusiło, aby robić prawko w wieku 71 lat?

Krzysztof Niemiec, na co dzień portier w urzędzie miasta i wolontariusz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy: - Najbardziej zmotywowała mnie przyszywana wnuczka, której ze szkołą jest nie po drodze. Chcę jej udowodnić, że człowiek po 70-tce bez problemów zda egzamin na prawo jazdy. Może za moim przykładem przyłoży się do nauki? Pomyślałem, że mam trzeci samochód w domu, a jestem wożony jak król. A warto samemu sprawdzić się za kółkiem. Zapisałem się też na kurs dla żony Teresy, osoby niewidomej. Do lekarza zabierają ją przyjaciele lub taksówkarze. A przecież sam mogę być jej szoferem.

- W zielonogórskim sztabie WOŚP odpowiada pan za nabór wolontariuszy. Prawko tam chyba jest przydatne?

- Prawko sprawi, że współpraca jeszcze lepiej nam się ułoży. Trzy lata temu jeden z wolontariuszy, młody chłopak, pogubił się w terenie. Potwornie zmarzł. Nie mieliśmy samochodu, aby go odebrać. Wiedziałem gdzie jest, dlatego poprosiłem o pomoc policję. Gdybym był kierowcą, wsiadłbym w swój samochód i pojechał po młodego.

- Nie miał pan obaw wsiadając za kółko?

- Mnóstwo, w końcu przez całe życie nie widziałem się w roli kierowcy. Nie pociągała mnie jazda! Bałem się! Zacznę od ekonomii. Młody człowiek dostaje od rodziców komputer i nie zastanawia się, ile pochłonie jego naprawa. Siedząc za kółkiem, z tyłu głowy mam, że w razie kolizji zapłacę z własnej kieszeni. Nie oszukujmy się, senior nie ma takiego refleksu na drodze, co młodzieniec! Przekonałem się o tym na ukochanym rondzie przy Castoramie, kiedy zgasł mi silnik. Jak zdam egzamin, sprzedam forda mondeo. Kupię auto z automatyczną skrzynią biegów. Nie będę zwracał uwagi na sprzęgło i biegi. Skupię się na obserwacji drogi.

- Teorię pan zaliczył?

- W mojej grupie było 15 osób, w większości 18-letnich chłopaków. Podniosłem średnią wieku (śmiech). Zdobyłem komplet 74 punktów. Młodzi, którzy przed egzaminem teoretycznym robili sobie żarty, nie mieli tęgich min. Starsi podchodzą do sprawdzianu poważnie. Sam dwa razy w tygodniu rozwiązuję zadania z internetowej bazy pytań. Mój instruktor, Franciszek Kordziński, mobilizuje mnie, jest cierpliwy, ma nerwy z żelaza.

- Jak wyglądała pierwsza jazda?

- Pewnej środy, po 15.30, instruktor odebrał mnie z ul. Fabrycznej. Był spory ruch. Poczułem się wrzucony na głęboką wodę. Z duszą na ramieniu dotarłem na parking przy Ogrodzie Botanicznym. Miałem trudności, żeby włączyć się do ruchu, auto zbuntowało się, gasło. Przejechałem po krawężniku, koszula była mokra. Wyjechaliśmy na miasto w stronę Kotowic. Na dwukierunkowej, szerokiej drodze poszło gładko. Kiedy pobocze zrobiło się wąskie, a z naprzeciwka nadjechał samochód z belami drewna, zapytałem jak w piosence z filmu „Kiler”: I co ja robię tu? W domu puchłem z dumy, jakbym zdobył Mount Everest.

-Były inne trudne sytuacje?

- Strachu się najadłem. Na osiedlu Pomorskim, przed przejściem dla pieszych, samochód stanął dęba, a ja przed maską zobaczyłem dzieciaka, który wybiegł na ulicę. Jadąc w stronę „Lotnika”, miałem spotkanie z hulajnogą. Mocniej wcisnąłem hamulec…

- Ile godzin pan przejechał?

- Nie zliczę! Wykupiłem więcej godzin niż przypisane 30. Egzamin wewnętrzny zaliczyłem.

- Jak pan sobie radzi na placu manewrowym?

- Na początku była tragedia! Teraz oceniam umiejętności na cztery z plusem. Koledzy pomogli, pożyczali swoje samochody, udostępniali miejsca do jazdy. Ustawialiśmy słupki i do znudzenia kombinowałem, jak poprawnie wykonać cofanie po łuku. Jeździłem mondeo i fordem fiesta.

- Kiedy egzamin?

- 16 listopada. Proponowałbym zostać w domu.

- Jak się pan zrelaksuje przed egzaminem?

- Poczytam książkę i posłucham muzyki.

- Pierwsza planowana przejażdżka?

- Nie pojadę na drugi koniec Polski - w moim wieku to za trudne. Wyprawa w góry do Szklarskiej Poręby jest w moim zasięgu.

- Dziękuję.

Rafał Krzymiński

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki