Koncert promenadowy na dwóch dyrygentów

1 Lipiec 2022
Dwóch Czesławów Grabowskich poprowadziło niedzielny koncert promenadowy przed filharmonią. Jeden duży, drugi mały. Jeden żywy, drugi z brązu. Obaj w wyśmienitej formie. Co to był za wieczór!

Od początku wiadomo było, że coś się wydarzy, bo skoro na scenie jest prezent z wielką kokardą, to w końcu ktoś go musi otworzyć.

Najpierw jednak przez scenę, kierowani batutą Czesława Grabowskiego, przetoczyli się muzyczni gladiatorzy, po nich pojawiła się muzyczna kawaleria. Po tych dwóch utworach uczestniczący w koncercie mim zaczął się domagać rozpakowania prezentu.

- Sama nie dam rady - siłowała się z paczką Agata Miedzińska, prowadząca koncert. Mim pokazywał dalej, a szefowa Zielonogórskiego Ośrodka Kultury zgadywała o kogo chodzi.

- Postawny i silny mężczyzna? To zapewne pan prezydent - mówiła. W ten sposób na scenę został wywołany Janusz Kubicki. Mim pokazywał dalej.

- Chodzi o kolejnego, silnego mężczyznę z artystyczną duszą? To poprosimy Artura Wochniaka - dodała A. Miedzińska. Rzeźbiarz był akurat tuż, tuż.

- To jeszcze poprosimy pana dyrygenta - zarządziła dyrektorka ZOK-u.

- Ja raczej tu niewiele pomogę przy tych silnych mężczyznach - dyrygent podniósł ręce, prężąc wątłe bicepsy.

Jednak w trójkę panowie dali radę. Z prezentu wyłonił się… Bachusik. Wypisz, wymaluj Czesław Grabowski! Z batutą w ręku.

- To Bachusik Dyrygentus - zakomunikował prezydent Kubicki. - Dla mnie to Czesław Bachusik Pierwszy. Nasze miasto zawdzięcza wiele takim osobom jak maestro, dlatego powinniśmy ich upamiętniać również w takiej formie.

- Wiele godzin spędziłem z panem Czesławem. Oglądałem dziesiątki zdjęć i filmów, żeby wiedzieć jak wygląda jego praca jako dyrygenta - opowiadał A. Wochniak, autor rzeźby. - Chodziło mi o uchwycenie w pozie pewnej muzyczności, napięcia. Oczywiście musiały się tu znaleźć akcenty winiarskie, liście winogron we włosach i olbrzymia mucha winiarska pasująca do fraka.

Maestro był wyraźnie zaskoczony i wzruszony. - Będę do niego mówił Czesio - powiedział dyrygent i powrócił do prowadzenia koncertu.

Żywy Grabowski machał batutą do orkiestry, a Bachusik wymachiwał batutą do publiczności. Stworzyli świetny duet.

- Jest świetny, ale jedno mi w nim nie pasuje - żartował Cz. Grabowski w przerwie między utworami, głaszcząc się po głowie. - On ma taką bujną czuprynę, a ja nie mam ich tak wiele.

I dyrygował dalej. W kolejnej przerwie zaproponował, żeby zielonogórzanie sami wymyślili imię dla Bachusika. Byle żartobliwe.

Na razie mamy Bachusika Dyrygentusa zwanego Czesiem. To 64. Bachusik w naszym mieście. Kto następny?

(tc)

 
wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki