W Barcikowicach mieszkańcy podzielili się pół na pół

18 luty 2013
- W Barcikowicach było gorąco! Przez ponad dwie godziny zwolennicy połączenia miasta z gminą spierali się z optującymi za pozostawieniem status quo.

Barcikowice to sołectwo, położone zaledwie kilometr od Zatonia, liczące ok. 190 mieszkańców. Z Funduszu Integracyjnego miasto przyznało wsi 32 tys. zł w tym roku, drugie tyle ma trafić do sołectwa już w przyszłym. Spotkanie z mieszkańcami Barcikowic przyciągnęło do świetlicy wiejskiej ponad 30 osób. W pierwszej części spotkania szef miejskiego zespołu ds. połączenia miasta z gminą prof. Czesław Osękowski, przypomniał naczelne założenia idei połączeniowej. Przytoczył także przykłady łączenia samorządów w Polsce.

Mieszkańcy Barcikowic zastanawiali się, czy pieniądze przyznane gminie z funduszu integracyjnego w przypadku kiedy nie doszłoby do połączenia, będą musiały wrócić do miasta. Prowadzący spotkanie C. Osękowski uspokajał, że są to pieniądze, które miasto przekazuje gminie bez względu na wynik głosowania , w podobny sposób w jaki wprowadzano środki przedakcesyjne – czyli bezzwrotnie.

Mieszkańców Barcikowic nurtowały również kwestie związane z miejscami pracy, komunikacją i dopłatami dla rolników.

- Co miasto robi i co zamierza zrobić w sprawie miejsc pracy, co nam zaoferuje po ewentualnym połączeniu pytała Jolanta Jagodzińska z Barcikowic Małych. Czy miasto zagwarantuje nam dopłaty do wody, no i co będzie z dopłatami do ONW? – dopytywała  mieszkanka wsi.

- Warunki pracy będą się popoprawiać jeżeli warunki pracy w mieście ulegną poprawie, to będzie zależny od siebie proces. Większość mieszkańców gminy pracuje w Zielonej Górze i trzeba pamiętać, że zdecydowana mieszkańców zielonogórskiej gminy nie utrzymuje się z rolnictwa. W kwestii pomocy rolnikom użytkującym grunty na niekorzystnych obszarach rozwiązaniem może być LRPO – podkreślał prof. Osękowski.

Po wystąpieniu Prof. Osękowskiego rozgorzała gorąca dyskusja. Pojawiły się głosy przeciwników i zwolenników połączenia. - Kto nic nie robi ten się cofa stwierdziła mieszkanka Barcikowic. My jesteśmy już zapóźnieni. - To nie jest tak - odpowiadali inni mieszkańcy Barcikowic.
Na pytanie czy zostaną utrzymane działające w sołectwach instytucje takie jak min. OSP, prof. Osękowski odpowiedział, że w dużych miastach doskonale funkcjonują sołectwa. - Wszystkie te instytucje, czy stowarzyszenia działające na terenie gminy zostaną utrzymane i dotowane – mówił C. Osękowski.

- W przyszłym samorządzie nie będzie żadnego przedstawiciela naszych miejscowości – stwierdziła obecna na spotkaniu radna Antoniną Ambrożewicz - Sawczuk. –Zostawcie nas spokoju, bo wam chodzi o 300 mln jakie ma gmina Zielona Góra. – Jak się połączymy z miastem będziemy o statusie miejskim – podkreślała radna.
 – Pan Profesor o żadnych rzeczach niewygodnych państwu nie powie, np. o tym, że nie będzie dopłat do dojazdów dzieci do szkoły , nie będzie także ONW – stwierdził Rafał Nieżurbida delegat do Lubuskiej Izby Rolniczej z gminy Zielona Góra.
- Jaka mamy gwarancję utrzymania tych wszystkich postanowień zapytała jedna z mieszkanek?

- Kontrakt Zielonogórski ma mieć dwie części: pierwsza ma dotyczyć zabezpieczenia interesów poszczególnych grup ludzi w miejscowościach i druga mówiąca o tym, co ma dać połączenie w sensie demograficznym i egzystencjonalnym – wyjaśniał Osękowski.
- Pracuję w firmie rolniczej i mam 2 ha ziemi. Uważam, że cała ta debata o dopłaty dla rolników nie ma sensu gdyż ONW i tak nie będzie zlikwidowana. – stwierdził Wiesław Kusznierewicz. 
- Osobiście jestem przeciwnikiem połączenia- dlaczego musiałbym to przemyśleć – wyznaje mieszkaniec Barcikowic.
- Jestem za połączeniem, to dla mnie jest jedynie kwestia przesunięcia tablicy. Pracuje w mieście, tam robię zakupy, korzystam z komunikacji miejskiej. Uważam, że większe miasto łączy się z większymi szansami. Nawet ta dyskusja jest pisani palcem po wodzie , jednak warto zaryzykować – mówi Mirosław Olejniczak.

- Mnie nie przekonują argumenty pana Profesora. Mieliśmy już wiele obiecanek i na niewiele to się zdało. Czytałam, różne publikacje i uważam, że skoro jest dobry gospodarz miasta i podobnie gminy to powinni zgodnie współpracować i tak powinno pozostać – tłumacyła Renata Persowska.
- Jestem za połączeniem , mój wnuk chodzi do przedszkola w mieście i to nie jest placówka dochodząca. Robimy zakupy w mieście, a po połączeniu np. bilety będą tańsze – to są ważne argumenty  – stwierdził Lesław Olejniczak.
- Nie jestem za połączeniem. To co dzisiaj usłyszałam mnie nie przekonuje. Jestem rolnikiem i boje się, że zabiorą nam ONW, dadzą duże podatki. Kontrakt Zielonogórski nam nic nie gwarantuje - uważa Jolanta Jagodzińska z Barcikowic Małych.

Krzysztof Grabowski

 

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki