36 lat temu też zaczynaliśmy w Toruniu

26 Marzec 2021
Inauguracja żużlowej PGE Ekstraligi coraz bliżej! Falubaz zmagania zacznie od spotkania z eWinner Apatorem na Motoarenie. Żużlowa Wielkanoc zapowiada się bardzo ciekawie, o ile oczywiście nic nie stanie na przeszkodzie, by planowo rywalizować 4 kwietnia.

W „Łączniku” co tydzień przypominamy żużlowe premiery sprzed lat. Tym razem cofamy się do roku 1985. Dokładnie 36 lat temu Falubaz też zaczynał ligowe zmagania od wizyty w Grodzie Kopernika. - Jak sobie przypominam, to ten mecz był przełożony ze względu na opady deszczu - wspomina Jan Krzystyniak, z którym wspólnie wybieramy się w żużlową podróż w czasie.

Rzeczywiście, pierwotnie mecz miał odbyć się 31 marca, ale wtedy żużlowców powstrzymała pogoda. Ściganie doszło do skutku trzy dni później. Na stadionie w Toruniu pojawiło się 20 tysięcy głodnych żużla fanów. - Na początku spotkania prowadziliśmy - relacjonuje J. Krzystyniak, który mecz zaczął od dwóch zwycięstw, przywożąc za swoimi plecami Jana Woźnickiego i Eugeniusza Miastkowskiego. - Później spuściłem z tonu. Obwiniam się, bo koledzy Maciek i Andrzej punktowali bardzo dobrze - zaznacza były żużlowiec.

Miał oczywiście na myśli Jaworka i Huszczę. Legenda Falubazu wywalczyła 12 punktów z bonusem. Jeszcze lepszy był Jaworek, który kończył mecz z 16 punktami w sześciu startach. Jako jedyny pokonał asa miejscowych, Wojciecha Żabiałowicza - i to już w pierwszym wyścigu. Lider Falubazu chwilę słabości miał jednak w środku meczu. W biegu siódmym pierwszy i jedyny raz zobaczył plecy rywali, ale od razu obu. Jaworka pokonał startujący z rezerwy Grzegorz Śniegowski i Miastkowski. Apator wyszedł wtedy na prowadzenie, którego już nie oddał do końca spotkania, ostatecznie zwyciężając 48:42. - Mogę jednak winić siebie za tę porażkę - biczuje się po latach Krzystyniak, dla którego sezon 1985 był ostatnim w Falubazie. Jeździł tu od 1978 r. Później przeniósł się do Leszna. Po występach w Unii startował jeszcze w barwach klubów z Rzeszowa, Piły oraz Ostrowa Wlkp. W tym ostatnim zakończył karierę w 1998 r.

Dziś podkreśla, że w latach 80. Falubaz miał młodą drużynę, która nie bała się ani żadnego rywala, ani żadnego wyjazdowego toru. - Sędziowie to byli ludzie, którzy znali się na swoim fachu. Jeżeli sędzia dopuszczał tor do jazdy, to znaczyło, że można było na nim jeździć. Wiedzieliśmy z góry, czego i gdzie można się spodziewać. Właściwie o torach się nie dyskutowało. My, jako młodzi, zdrowi, silni wręcz zacieraliśmy ręce, widząc wymagającą nawierzchnię - uśmiecha się były zawodnik, który zaznacza, że zawsze z utęsknieniem wypatrywał pierwszego spotkania o ligowe punkty - Zawsze odczuwałem ogromny głód żużla – mówi J. Krzystyniak.

Przed laty świąteczne mecze ligowe wypadały w Lany Poniedziałek - To był Śmigus Dyngus. Jedna drużyna musiała być porządnie zlana! - uśmiecha się 63-letni utytułowany żużlowiec. W tym sezonie Falubaz ligę otworzy w Wielkanoc. - Uważam, że Zielona Góra będzie faworytem meczu w Toruniu - dodaje Krzystyniak.

(mk)

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki