OPINIA Kawaler jeden, ale panny na wydaniu aż trzy

2 Listopad 2012
- Pułapki czyhające na zwolenników połączenia obu zielonogórskich gmin łatwo zobrazować za pomocą zabiegów o zaaranżowanie trwałego małżeństwa – pisze Piotr Maksymczak.

Mamy więc zasobnego kawalera i kapryśną pannę młodą. Za wabika służy obietnica trzymilionowego posagu, tym razem wnoszonego przez pana młodego. Ale jeśli w naszym opisie mielibyśmy nadal posługiwać się tą pojemną metaforą, to czas najwyższy uzmysłowić sobie, że kawaler jest jeden, ale panien na wydaniu – aż trzy!

W dotychczasowych wypowiedziach na temat połączenia obu zielonogórskich gmin dominuje niewypowiedziane założenie o jednorodności społeczności zamieszkującej gminę wiejską. Tymczasem wystarczy chwila zastanowienia, aby z tej pozornie jednorodnej masy wyłoniły się kontury minimum trzech grup. Najliczniejszą grupę stanowią zasiedziali mieszkańcy gminy. Chodzi mi o tych wszystkich, którzy z gminą wiejską związani są albo z racji urodzenia, albo z wieloletniego zamieszkania, czasami sięgającego nawet lat 50. ubiegłego wieku.

Drugą grupę tworzą tzw. nowi chłopi, którzy pobudowali lub wyremontowali domy na terenie gminy wiejskiej. Pomiędzy nowymi i starymi trwa coś na kształt chłodnego dystansu z powodu odmiennych stylów i poziomów życia. Sam przez prawie dziesięć lat pomieszkiwałem w jednej z takich wsi, stąd wiem jak wielka skala konfliktów i sprzecznych interesów potrafi dzielić ludzi mieszkających tuż obok siebie, dosłownie przez płot.

Obie powyższe grupy najczęściej bez entuzjazmu odnoszą się do ostatniej, najmniej licznej grupy – nazwijmy ją roboczo: „gminni arystokraci”. Ci ostatni postrzegani są – często w sposób całkowicie niezasłużony – jako uzurpatorzy, bo przysyłają rachunki do zapłacenia, np. za wodę i ścieki, za podatki od nieruchomości, obowiązkowe składki na spółki wodne, wywóz śmieci itd., itp.

Nie jest moim celem wykreślić mapę konfliktów dominujących na terenie gminy wiejskiej. Chcę tylko uzmysłowić, że każdą z tych grup należy postrzegać niejako oddzielnie. Czego innego bowiem obawiają się ci z bardzo długimi korzeniami, czego innego nowi, a jeszcze czego innego gminna kasta urzędnicza.

Oczywiście, wszystkich połączy radość z powodu niższych podatków, lepszych dróg i sprawniejszej komunikacji autobusowej, ale już niekoniecznie z identycznym entuzjazmem spotka się perspektywa budowy nowych blokowisk pod nosem wsi lub likwidacji urzędu gminy wiejskiej, przynajmniej u osób tam pracujących.

Podsumowując: inicjatorzy połączenia obu gmin muszą hojnymi prezentami rozbroić kilka min: minę klasowych kompleksów u „pionierów”, minę antymiejskich resentymentów u „nowych chłopów”, oraz minę socjalnego strachu o własną przyszłość u „gminnych arystokratów”.

Być może skutecznym remedium na te wszystkie strachy byłoby powołanie czegoś na kształt izby niższej nowej rady miasta, czyli Konwentu Sołtysów wyposażonego w prawo i przywilej opiniowania wszystkich projektów uchwał rady miasta, jeśli dotyczą mieszkańców sołectw. I tylko proszę mi nie mówić, że czegoś takiego nie przewiduje ustrój polskich miast. Wystarczy, że nie zabrania.

 Piotr Maksymczak
 publicysta miesięcznika PULS

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki