Przybyło chodników w pięciu wsiach

16 Listopad 2013
- To taka chodnikowa rewolucja, bo tu był kawałek i tam kawałek, a dopiero teraz to jest coś – mówi Magdalena Andelt z Suchej, patrząc na świeżo położoną kostkę. Za sprawą Funduszu Integracyjnego przybyło chodników w pięciu wsiach.

JELENIÓW

Około 14.00 w Jeleniowie kończą zmianę pracownicy Stelmetu. Na wąskiej drodze, prowadzącej w stronę skrzyżowania w kierunku Ochli, ruch gęstnieje z każdą chwilą. Pomocnym staje się chodnik, który nie jest może zbyt długi, ale w obliczu mijających się ciężarówek, naprawdę się przydaje.

- Jest jakiś postęp, fajnie, że wreszcie coś się dzieje w naszej wsi. Pewnie, że mogłoby być więcej, ale nie należy narzekać, bo przecież od czegoś trzeba zacząć. Chodniki, jak widać, to u nas podstawa – wskazuje Dorota Krupa, mieszkanka Jeleniowa, idąca na drugą zmianę do miejscowego zakładu.

KIEŁPIN

Powiatowy zarząd dróg, z pieniędzy pozostałych z budowy chodnika w Kiełpinie, rozpisał kolejny przetarg, do którego zgłosiła się jedna firma. Teraz pracownicy ułożyli nowy wjazd przy niedawno położonym chodniku.

- Myśleliśmy, że pieniądze posłużą do wyrównania i poprawienia starego chodnika. Tymczasem mieszkańcy są zaskoczeni, że zbudowano fragment nowego. Gdyby doszło do połączenia, pieniądze przeznaczone w przyszłości na naszą wieś wystarczyłyby na budowę chodnika przez całą jej długość – mówi Katarzyna Jankowska, sołtyska Kiełpina.

 

SUCHA

W Suchej wybudowano chodnik - 90 mb, za prawie 35 tys. zł. Przy drodze przebiegającej przez centrum wsi panuje cisza i spokój. Dopiero po kilkunastu minutach do jednego z gospodarstw podjeżdża białe auto, z którego wysiada właścicielka domostwa.

- No super! To prawdziwa rewolucja w naszej wsi. Szczególnie, że tędy rano idą dzieci na szkolny autobus. Jak powstał chodnik, to jest nadzieja, że ktoś będzie go odśnieżał i sypał na niego piasek w zimie. Jedyna niedoróbka, to niezabezpieczona studzienka, w którą może wpaść wózek – zauważa Magdalena Andelt.

W powiatowym zarządzie dróg poinformowano nas, że studzienka zostanie przykryta.

- W ramach oszczędności i pozostałych pieniędzy planujemy jeszcze wykonanie chodnika o długości ok. 35 m. Ogłoszono już kolejny przetarg na to zadanie –informuje Agnieszka Stelmasik, dyrektorka powiatowego zarządu dróg.

 

ZAWADA

Sporo chodnika udało się wybudować w Zawadzie. Tam chodnik powstał przy dwóch najważniejszych ciągach komunikacyjnych. Nową kostkę położono przy ulicy Zielonogórskiej na długości ponad 75 m. Trochę dalej, przy ulicy Szkolnej ułożony niedawno chodnik jest prawie dwukrotnie dłuższy. Za 44 tys. zł z Funduszu Integracyjnego wybudowano tutaj 124 mb chodnika. Z zaoszczędzonych pieniędzy udało się także wybudować nowe ogrodzenie i progi zwalniające tuż przy szkole.

- Z każdym metrem chodnika nasza wieś pięknieje. Oczywiście, chciałoby się zawsze więcej, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest. Przydałoby się jeszcze przejście dla pieszych przy ulicy Szkolnej, od strony kościoła – mówi Jan Smoter, sołtys Zawady.

JANY

Z 68 tys. zł, z Funduszu Integracyjnego dla Jan, 30 tys. zł przeznaczono na budowę chodnika, gmina wyłożyła 20 tys. na projekt oraz 50 tys. na budowę chodnika, resztę, czyli 50 tys. zł, z Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dołożył Zarząd Dróg Wojewódzkich. Tym sposobem za około 150 tys. zł powstał chodnik ciągnący się praktycznie przez całą wieś. Przetarg wygrała firma z okolic Leszna.

Chodnik w Janach wzbudza pozytywne uczucia wśród spotkanych przez nas mieszkańców. Tuż za ogrodzeniem jednego z domów przechodzi właśnie właścicielka terenu. - Auta przestały jeździć z nadmierną prędkością. Mogę już suchą nogą dojść do kościoła – zwierza się Joanna Andrykiewicz.

Chodnikiem pachnącym nowością przechodzi właśnie pani z wózkiem. Z jego wnętrza zerka kilkuletni chłopiec.

- Dla mnie to 200 proc. bezpieczeństwa, gdy idę na spacer z dzieckiem lub wracam wieczorem do domu. Moja rodzina mieszka na jednym i na drugim końcu wsi, więc ja, osobiście, korzystam z tego chodnika najczęściej – przyznaje Zofia Warcaba. Mieszkanka Jan dodaje również, że kierowcy przejeżdżający przez wieś, widząc ludzi idących chodnikiem, jadą wolniej. - Byliśmy pod tym względem, w porównaniu z innymi wsiami, zdecydowanie zapóźnieni – dodaje.

W pięciu sołectwach gminy Zielona Góra łącznie oddano ponad pół kilometra chodników.

(kg)