Miliony na kulturę. Co zrobi Zielona Góra?

1 Wrzesień 2016
Lubuskie ma szansę otrzymać ponad 200 mln zł na inwestycje w obiekty kultury. Co może zyskać Zielona Góra? Na przykład widownię nad amfiteatrem albo multimedialne centrum historyczne miasta w… odbudowanym pałacu w Zatoniu.

Do ministra kultury i dziedzictwa narodowego trafi lista 15 projektów z naszego województwa. Mają one szansę znaleźć się w rozszerzonym kontrakcie terytorialnym. - Od 2014 r. nie było żadnych aneksów do kontraktu, choć zwracaliśmy się o renegocjacje trzykrotnie. Teraz, w wyniku porozumienia dwóch wicepremierów – Piotra Glińskiego i Mateusza Morawieckiego, pojawiła się nadzieja na wpisanie do kontraktu nowych inwestycji – tłumaczy marszałek lubuska, Elżbieta Anna Polak.

Minister wystąpił do marszałków wszystkich województw o stworzenie list potrzeb w obszarze kultury. Wszystkie mają szansę na unijne miliony. Pieniądze z zewnątrz pokryłyby 85 proc. kosztów inwestycji, do 15 proc. wyniósłby wkład własny.

Co znalazło się na liście potrzeb naszego regionu? – Zarząd województwa, na podstawie zgłoszeń i konsultacji z gminami, zarekomendował 10 inwestycji. O wskazanie kolejnych pięciu poprosiliśmy trzy nasze miasta prezydenckie: Zieloną Górę, Gorzów Wielkopolski i Nową Sól – wyjaśnia marszałek Polak.

Wśród 10 projektów z „puli” zarządu jest m.in. kompleksowy remont zespołu poaugustiańskiego w Żaganiu (ok. 20 mln zł). – Jakże cenny to zabytek! Jedyny z naszego województwa wpisany na listę pomników historii – dodaje z dumą wicemarszałek Romuald Gawlik. Kostrzyn nad Odrą chciałby stworzyć Centrum Interpretacji Fortyfikacja Nowożytna w zabytkowym bastionie Król, Strzelce Krajeńskie czekają na renowację średniowiecznych murów obronnych, Łagów czeka na Łagowski Szlak Kultury i Zabytków, Krosno Odrz. na Piastowskie Dziedzictwo Świętej Jadwigi Śląskiej.

Aż pięć działań zarząd województwa widziałby w Zielonej Górze. Do inwestycji dołożyłoby się też miasto. Mowa o rozbudowie i modernizacji takich „filarów” kultury w mieście jak: Filharmonia Zielonogórska (koszt 13 mln zł), Muzeum Ziemi Lubuskiej (ok. 15 mln zł), Lubuski Teatr (ok. 11 mln zł), Regionalne Centrum Animacji Kultury (18,5 mln zł), Muzeum Etnograficzne w Ochli (ok. 14 mln zł).

Zielona Góra, oprócz propozycji rekomendowanych przez zarząd województwa, ma też własne. – Chcielibyśmy przebudować nasz amfiteatr, konkretnie jego widownię – tłumaczy prezydent Janusz Kubicki. – Jest w coraz gorszym stanie, nie ma zadaszenia. Kabareciarze, którzy występują na scenie amfiteatru, mają doskonały pretekst do tworzenia nowych skeczy.

Na zmiany w obiekcie Zielonogórskiego Ośrodka Kultury potrzeba ok. 20 mln zł. Z kolei 17 mln zł kosztowałaby renowacja pałacu Doroty de Talleyrand-Périgord, którego ruiny, choć malownicze, smucą miłośników historii Zatonia. – Resztki pałacu stoją w zabytkowym parku, który też będziemy odnawiać, ale z innych środków. Powstałby piękny kompleks. W nim chcielibyśmy ulokować multimedialne centrum historyczne Zielonej Góry. Z pewnością znajdzie się w nim miejsce na odpowiednie uhonorowanie księżnej.

- Mieszkańcy szukają takich miejsc, ładnych, ciekawych, stworzonych do odpoczynku. W Zielonej Górze dobrze widać to na przykładzie minizoo, które jest naprawdę mini, choć przyciąga rocznie ponad 100 tys. odwiedzających – dodaje J. Kubicki.

Gorzów Wlkp. chciałby stworzyć Kwartał Kultury (m.in. rozbudować i wyremontować szkoły artystyczne, muzeum, zabytkowy ogród - koszt ok. 18 mln zł), wspólnie z ościennymi gminami zadbać o dziedzictwo sakralne dolnej Warty (koszt ok. 20 mln zł). Nowa Sól chce zaadaptować zabytkową willę Gruschwitza na potrzeby Państwowej Szkoły Muzycznej. Koszt – 8 mln zł. – Mamy świetną szkołę, ale złe dla niej warunki. Wyremontowaną willę przekażemy szkole – zapowiada prezydent Wadim Tyszkiewicz.

Jakie są szanse na uzyskanie unijnych milionów? – Bardzo duże. Inicjatywa wyszła z ministerstwa. Liczymy, że nie jest to tylko rozbudzanie nadzieli – dodaje E.A. Polak.

(dsp)