Milion złotych dla Stelmetu

21 luty 2019
- Ten sezon był pełen emocji. Miasto nie wyobraża już sobie życia bez koszykówki. To nasza wizytówka – mówił prezydent Janusz Kubicki podczas podpisania umowy z władzami klubu.

- To dla nas ważna chwila. Klub stara się zdobywać pieniądze z różnych źródeł, ale dotacja od miasta zdecydowanie nam pomoże. Co roku staramy się spłacać ten dług przez jak najlepsze sportowe wyniki – dziękował władzom miasta Janusz Jasiński, właściciel klubu Stelmet Enea BC Zielona Góra.

Umowa na milion złotych, podpisana w czwartek, jest dodatkowym wsparciem, niewynikającym z wcześniejszych zobowiązań. Obecnie trwają negocjacje, po ich zakończeniu J. Kubicki i J. Jasiński podpiszą kolejne umowy. Koszykarze dostaną wówczas od Zielonej Góry jeszcze minimum 1 mln zł, być może miasto wejdzie do klubowej spółki.

– Początek roku jest zawsze trudny, bo wpływy z różnych źródeł są mniejsze. W sporcie nigdy nie ma za dużo pieniędzy. Ta kołdra zawsze jest za krótka. Gramy w lidze VTB, z tym wiążą się ogromne koszty. Mamy marzenia i cele, do których dążymy, ale po ich osiągnięciu chcemy sięgać po kolejne. A to kosztuje. Środki, które teraz otrzymaliśmy, przeznaczymy na loty, kwestie logistyczne, wynagrodzenia dla zawodników i sztabu. Worek z potrzebami jest ogromny – przyznał J. Jasiński.

– Mam nadzieję, że miejskie pieniądze pomogą klubowi. A ten będzie nadal dostarczał nam silnych emocji podczas sportowych zmagań. Nie zawsze uda się zdobyć mistrzostwo Polski, ale ważna jest wola walki. Zielonogórzanie nie wyobrażają już sobie życia bez koszykówki i meczów w hali CRS – dodał J. Kubicki.

Wsparcie finansowe od miasta to tylko jedno z kilku źródeł finansowania klubu. Przychody pochodzą również z działań biznesowych. W ubiegłym sezonie Stelmet Enea BC był najbardziej medialną drużyną w koszykarskiej ekstraklasie. Ekwiwalent reklamowy wyniósł 49 mln zł.

(ap)