Maturzyści chorym na białaczkę

9 luty 2018
Nie zwalniają tempa i po ubiegłorocznej, udanej akcji rejestrowania potencjalnych dawców szpiku wśród zielonogórskich maturzystów, zorganizowali następną.

Mieli odrobinę pecha, bo w liceach właśnie szalała grypa. Mimo mocno obniżonej frekwencji, Stowarzyszenie Rafała Jaszczyńskiego, 2-8 lutego, odwiedziło aż dziewięć szkół ponadgimnazjalnych, by we współpracy z fundacją DKMS i z pomocą szkolnych koordynatorów zachęcić młodzież do ratowania ludzkiego życia. W efekcie tych starań w bazie dawców szpiku zarejestrowało się kolejnych 200 maturzystów. Uczniowie oddali też 80 litrów krwi.

– To bardzo, bardzo dużo. Młodzi ludzie mają ogromne pokłady empatii – mówią w stowarzyszeniu i zapowiadają, że we wrześniu zorganizują akcję edukacyjną… skierowaną do rodziców. - Bywa, że to właśnie dorośli odradzają swoim dzieciom rejestrację. Boją się bólu albo zdrowotnych konsekwencji, chociaż nie ma żadnych. Brakuje świadomości – konkluduje prezes.

Choć w Polsce co godzinę jedna osoba dowiaduje się, że zachorowała na białaczkę, tylko 3 proc. dorosłych Lubuszan jest potencjalnymi dawcami szpiku. Szansa na to, że wśród nich chory na białaczkę odnajdzie genetycznego bliźniaka, jest proporcjonalnie znikoma. Wśród najbliższych najwyżej 25-procentowa. Dlatego stowarzyszenie zamierza rozszerzyć akcję na teren całego województwa i jeszcze intensywniej edukować jego mieszkańców.

(el)