Żona mówi: spełniaj marzenia!

14 luty 2020
W piątek, meczem ćwierćfinałowym z Treflem Sopot rozpoczyna zmagania w Pucharze Polski Stelmet Enea BC Zielona Góra. Po turnieju w Warszawie z drużyną rozstanie się Przemysław Zamojski, który pojedzie walczyć o historyczny udział polskiej ekipy w koszykówce trzyosobowej na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

- O co Stelmet powalczy w Warszawie?

Przemysław Zamojski: - Puchar Polski rządzi się swoimi prawami, bardzo ciężko jest go zdobyć. Sporo jest też niespodzianek i często bywa tak, że wyżej notowani rywale przegrywają w meczach otwarcia. My będziemy skupieni i skoncentrowani. Chcielibyśmy wznieść puchar dla Zielonej Góry. To jest nasza motywacja, ale będziemy podchodzić od meczu do meczu. Najpierw Trefl Sopot.

 

- Czy jesteście w gronie faworytów?

- Ciężko powiedzieć, kto jest faworytem. Obecnie jedynym naszym zmartwieniem jest Trefl Sopot i do tego rywala musimy się przygotować jak najlepiej. Doszedł do nich teraz Martynas Paliukenas. To będzie duża wartość dodana, szczególnie w obronie. Musimy być zmotywowani, żeby zostać w Warszawie jak najdłużej.

 

- Smak pucharu znacie, choć kubki smakowe mogły już o nim nieco zapomnieć. Ostatni raz wznosiliście go trzy lata temu.

- No tak, ten smak już raczej nie pozostał na języku (śmiech – dop. MK). Zrobimy wszystko, żeby puchar wrócił do Zielonej Góry. To dałoby fajnego kopa na resztę sezonu. Jest sporo rzeczy do wygrania za sprawą tego trofeum.

 

- Dla pana to pewnie szczególny czas, bo za chwilę w trakcie jednego sezonu rozpocznie się inny, ten w koszykówce 3x3.

- Można tak to ująć. To będzie ostatni turniej, który rozegram z drużyną z Zielonej Góry i pojadę na swoje przygotowania, gdzie będziemy ciężko trenować po to, żeby w pierwszym terminie zdobyć kwalifikację olimpijską i żeby jak najszybciej wrócić do Zielonej Góry.

 

- Kibice też dali pozytywnego kopa, chociażby przy okazji ostatniego meczu w CRS, gdzie zgotowali panu owację.

- Kibice są wspaniali. Zawsze nas wspierają. Wiem, że wybiera się też grupa na Puchar Polski. Z niektórymi zobaczę się jeszcze podczas turnieju. Mam nadzieję, że zostaną w Warszawie jak najdłużej.

 

- Jak będzie wyglądał ten czas poświęcony koszykówce 3x3?

- Zaczynamy od zgrupowania w Gdańsku. Tam jest ośrodek treningowy, gdzie będziemy mieli taką nawierzchnię, jak na turnieju kwalifikacyjnym w Indiach. Potem mamy dwa turnieje sprawdzające w Sankt Petersburgu i na sam koniec pojedziemy na jeszcze jeden obóz adaptacyjny. Turniej w Indiach będzie rozgrywany w dniach 18-21 marca.

 

- Gdyby tam się nie udało zdobyć olimpijskiej przepustki, to następna szansa za miesiąc?

- Tak, około 21 kwietnia.

 

- Jak rodzina znosi te rozłąki? Jak sobie radzicie, gdy tata, mąż znika na dłużej?

- Bardzo dobrze sobie radzimy. Żona od zawsze mnie wspierała i do tej pory tak jest. Całą karierę grałem w kadrze, więc zawsze te wakacje były mocno zajęte. Korzystamy tyle, ile się da. Wolny czas zawsze spędzamy razem. Żona powiedziała jedno: spełniaj swoje marzenia! Walka o olimpiadę to jest wielka sprawa. Jadę, żeby to zgarnąć!

 

- Walka o olimpijskie przepustki czasami wyzwala jeszcze więcej emocji niż starcie o medale mistrzostw świata czy Europy…

- Wiemy, że wszystkie drużyny będą szalenie zmotywowane. Na igrzyskach zagra tylko osiem najlepszych drużyn świata (Polacy w ubiegłym roku z P. Zamojskim w składzie zdobyli brązowe medale mistrzostw świata – dop. MK). My chcemy wyjść z grupy i przejść ćwierćfinał, żeby załapać się do czwórki. Wtedy są dwie szanse. Jeśli wygrasz półfinał, to od razu masz kwalifikację, a jak się nie uda, to jest jeszcze mecz o trzecie miejsce. Jego zwycięzca również jedzie do Tokio.

 

- Ciężko jest się przestawić na koszykówkę 3x3? O czym trzeba pamiętać?

- O tym, że piłka jest mniejsza o jeden rozmiar. Ma jednak tę samą wagę. Ułożenie ręki przy rzucie nie zawsze jest takie same, jak w naszej koszykówce ligowej. Trzeba być też gotowym na to, że będzie się trochę bardziej poobijanym.

 

- Łokcie na porządku dziennym?

- Przypomina to pracę, jaką wykonują nasi podkoszowi. Wszyscy walczą. Jest ostra, fizyczna walka i piekielnie szybkie tempo.

 

- Kiedy zaczęła się fascynacją koszykówką 3x3? To jeszcze czasy koszykarskiej młodości i rodzinnego Elbląga?

- Dokładnie. Jeździliśmy z kolegami z podwórka po różnych miejscowościach, chcieliśmy się pokazać w różnych turniejach. Udawało się czasami wygrywać. Tak się narodziła miłość do ulicznej koszykówki. Po latach gry na parkiecie powróciła. Można powiedzieć, że zmierzam tam, skąd przyszedłem. (śmiech – dop. MK)

 

- A ci „ulicznicy” z kadry, jakimi są ludźmi? Oglądając wasze poczynania, można stwierdzić, że świetnie czujecie się w swoim towarzystwie

- Bardzo zżyci jesteśmy. Jeden za drugiego pójdzie w ogień. Wszyscy w siebie wierzą, są też wobec siebie lojalni. Znamy się od wielu lat. To nie jest tak, że wszedłem do tej drużyny i nikogo nie znałem. Z Michaelem Hicksem wiele turniejów rozegrałem w jednej drużynie. Spotykaliśmy się niemal w każde wakacje, zawsze ze sobą trenowaliśmy. Z trenerem rywalizowałem od młodzieńczych lat w ramach zmagań Elbląg kontra Gdańsk. To jest grupa ludzi, którzy siebie doceniają i chcą stworzyć coś pięknego dla tej polskiej, ulicznej koszykówki.

 

- Słownik polsko-japoński już jest?

- Na razie skupiamy się na tych kwalifikacjach, ale mam nadzieję, że japońskie słowa będą nam potrzebne, żeby używać ich podczas wakacji.

 

- Dziękuję.

 

Marcin Krzywicki

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki