W tym roku stawiamy na łąki

10 Lipiec 2020
Jedni mówią, że miasto wygląda pięknie i dawno nie widzieli takiej różnorodności i tylu kolorów. Drudzy uważają, że wysyp naturalnych łąk kwietnych to nic innego jak zarastanie miasta chwastami... Zakład Gospodarki Komunalnej w tym roku ograniczył koszenie.

Już pod koniec kwietnia Zakład Gospodarki Komunalnej poinformował, że w tym roku zmieniają się zasady dbania o miejską zieleń. – Coraz bardziej zmienia się klimat. Globalne ocieplenie to nie jest mit. To się naprawdę dzieje i my postanowiliśmy zrobić coś, aby chociaż trochę ulżyć naszej Matce Ziemi – informuje Krzysztof Sikora, prezes miejskiej spółki. – Już w zeszłym roku ustaliliśmy, że minimalna wysokość, na jaką możemy kosić to 8 cm. W tym roku postanowiliśmy pójść o krok dalej i jeszcze bardziej zadbać o bioróżnorodność. To jest korzystne dla całej roślinności, ponieważ dłuższa trawa lepiej trzyma wodę, ale też zyskują owady i jeże.

Co się zmieniło? – Przede wszystkim dostosowaliśmy częstotliwość koszenia do warunków pogodowych – przekazuje Agnieszka Barczyk, kierownik działu utrzymania zieleni w ZGK. Spacerując po mieście faktycznie można zauważyć, że zieleń wygląda inaczej niż rok temu. Skarpy przy Sulechowskiej, czy te wzdłuż Zielonej Strzały nie były jeszcze koszone ani razu. - Jesteśmy w trakcie procesu prowadzącego do wyhodowania półnaturalnych zbiorowisk łąkowych i murawowych. Jest to proces, który trwa kilka sezonów wegetacyjnych i wymaga ograniczenie koszenia do jednego lub dwóch w roku, w zależności od siedliska na jakim się znajduje – wyjaśnia K. Sikora. - Trasa Północna, Zjednoczenia, czy Wojska Polskiego spotykają się z kosiarką wtedy, gdy wysokość traw i roślin zagraża bezpieczeństwu.

Przy koszeniu pasów drogowych brana jest także pod uwagę ich szerokość. – Jeżeli jest duża, wykaszamy tylko przy jezdni, środek zostawiamy. Tak jest na przykład na ul. Wyszyńskiego przy Szkole Podstawowej nr 1. Także trawniki wokół rabat kwietnych wymagają częstego i regularnego koszenia, żeby je wyeksponować i zmniejszyć konkurencję o wodę – przekazuje A. Barczyk.

W mieście jest wiele miejsc rekreacyjnych, które także muszą być koszone, aby można było na nich wypoczywać. Podobnie sprawa wygląda ze ścieżkami rowerowymi i chodnikami. Tam gdzie jest możliwość, koszone są tylko obrzeża. ZGK dba w ten sposób o tereny miejskie. W Zielonej Górze jest jednak wiele miejsc, których właścicielami są spółdzielnie mieszkaniowe czy wspólnoty. Tam zasady koszenia mogą być zupełnie inne.

(am)

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki