Historyczny awans Chynowianki

22 Maj 2020
Na ten sukces czekali 17 lat. Tyle czasu istnieje TKKF Chynowianka-Francepol Zielona Góra. Od początku w klubie jest Piotr Turzański. Jako piłkarz i niewiele krócej jako prezes. Zapowiada już teraz, że Chynowianka po awansie do klasy okręgowej tanio skóry nie sprzeda.

- Jak przyjęliście decyzję piłkarskich działaczy, że już nie zagracie w tym sezonie i co najważniejsze, że awansowaliście do okręgówki?

Piotr Turzański: - O tym mówiło się od dłuższego czasu, że rozgrywki nie zostaną już wznowione. Przez chwilę była nawet obawa, że sezon zostanie anulowany. Wyniki z jesieni zostały jednak zatwierdzone. Cieszymy się, że praca nie poszła na marne, choć ochota do gry była bardzo duża.

- Czyli radość, ale i niedosyt?

- To prawda, towarzyszą nam oba te uczucia. Chcieliśmy bardziej z przytupem przypieczętować awans na boisku, ale radość i tak jest duża.

- Było świętowanie?

- Z zachowaniem obostrzeń sanitarnych! Stowarzyszenie „Kolorowy Chynów” uszyło nam nawet okolicznościowe maseczki. Cieszyliśmy się, ale też już poważnie rozmawialiśmy o tym, co nas czeka.

- Jaki to był sezon?

- Przytoczę liczby – największa ilość strzelonych bramek - 41, tylko 12 bramek straconych i 6 punktów przewagi nad drugim zespołem. To nie był awans wywalczony „psim swędem”, czy przy zielonym stoliku.

- Co dla Chynowianki oznacza ten awans?

 - My istniejemy od 17 lat i to jest dla nas historyczny awans. Ocieraliśmy się o czołowe lokaty, ale awans do „klasy O” świętujemy po raz pierwszy. Tutaj grają już poważne firmy. Amatorstwo miesza się mocno z pół zawodowstwem.

- Czy futbol w okręgówce to jeszcze zabawa czy już poważniejsza sprawa?

- W teorii to powinna być zabawa. W praktyce, po nazwiskach, kwotach  widzimy, że to jest pół zawodowstwo. Wiele znanych nazwisk gra za poważne - w miarę - pieniądze. Jesteśmy jedną z nielicznych, totalnie amatorskich drużyn, w której nie płacimy za granie. Zobaczymy, jakie będzie zderzenie z rzeczywistością okręgówki. Zdarzali się tacy, którzy spadali z hukiem, ale myślę, że czerwoną latarnią nie będziemy. Solidnie się przyszykujemy. I tanio skóry nie sprzedamy.

- Dużo będziecie zmieniać w składzie?

- Nie chcemy za wiele zmieniać. Doszło dwóch, trzech zawodników, którzy mieli grać u nas wiosną. Choćby Roland Kifert z Drzonkowianki. To będzie solidne wzmocnienie, ale jeszcze nie było mu dane zagrać. Wystąpi od razu w okręgówce! Zgłaszają się też inni. Wymieszamy krew, ale bez napinki i kupowania. Jak ktoś chce w miłej atmosferze pograć, to Chynowianka zaprasza.

- Jak wygląda finansowanie takiego klubu?

- Mamy sponsora tytularnego. Firma Francepol jest z nami od lat, każdemu życzę takiego wsparcia. Mamy też rzeszę mniejszych darczyńców. To bardzo duża i wymierna pomoc. Nie zawsze finansowa. Na przykład ECO Lagoon pierze nam stroje. Wspiera nas też radny Zbigniew Binek. Pozwalało nam to radzić sobie w A-klasie i w okręgówce też sobie poradzimy.

- Remont obiektu zakończony?

- Nawodnienie zostało zrobione. Teraz szykujemy się do renowacji murawy za pieniądze z Budżetu Obywatelskiego. Obecnie kompletujemy dokumenty. Spowolniła to pandemia. TNa razie jeszcze trenujemy, ale niebawem będziemy musieli zejść z boiska. Później będziemy mieli jednak równy jak stolik zielony dywanik. Drużyny będą chętnie do nas przyjeżdżały.

- Inauguracja odbędzie się na Chynów-Arena?

- Wszystko zależy od tego, kiedy się zaczną się prace. Dotychczasowa murawa zostanie zdarta w całości, nie będzie nawet zielonego skrawka. Wiemy, że liga rusza 25 lipca i wtedy jeszcze tej murawy nie będzie. Mamy kilka pomysłów, gdzie zagramy, ale jeszcze nie wiemy, jak to się potoczy. 

- Jaki cel postawicie trenerowi Pawłowi Maliszewskiemu w przyszłym sezonie?

- Utrzymanie w lidze. Wcześniej cele były różne i stopniowo podnoszone, teraz mamy za zadanie pozostać w okręgówce.

- Prezes widzi się na boiskach okręgówki, czy za biurkiem?

-Póki sił starcza i trener mnie będzie widział, to jestem do dyspozycji. Test sprawnościowy pokazał ostatnio, że jestem w czołówce, aczkolwiek jestem też pierwszym, który ustąpi miejsca lepszym zawodnikom. Będę chciał wejść choćby na minutę gry w okręgówce. Dopóki się „łapię”, to z przyjemnością skorzystam z tej gry.

- Dziękuję.

Marcin Krzywicki

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki