Dudek odetchnął z ulgą

11 Październik 2019
Zawodnik Stelmetu Falubazu pozostaje w gronie żużlowców, którzy powalczą w cyklu Grand Prix 2020. Ostatnia runda zmagań na toruńskiej Motoarenie była dla niego jednak istną drogą przez mękę.

Ze szczęśliwym zakończeniem. Żużlowi bogowie byli tego wieczoru z województwa lubuskiego. Mistrzem świata został Bartosz Zmarzlik z północy regionu, który wytrzymał presję i nieprawdopodobny napór Leona Madsena. Duńczyk zgarnął maksymalną pulę – 21 punktów, wygrywając siedem wyścigów, ale i to na żużlowca gorzowskiej Stali było za mało.

Dudek w Toruniu punkty ciułał. Uciułał cztery i potem mógł już tylko nerwowo patrzeć na to, co zrobią rywale. Zrobić musieli niewiele, by wypchnąć żużlowca Stelmetu Falubazu poza czołową ósemkę, która ma zagwarantowany start w przyszłorocznym wyścigu po mistrzostwo świata. Najpierw w swoim ostatnim starcie nie mógł zapunktować Matej Žagar. Słoweniec rzeczywiście przyjechał czwarty, a w kolejnym biegu musiał jego śladem podążyć Artiom Łaguta. I podążył. Na placu boju pozostał już tylko Niels Kristian Iversen, który znalazł się w gronie półfinalistów toruńskiego turnieju. Gdy awansował do finału stało się jasne, że nie może go… wygrać. Gdyby triumfował, wówczas Dudka czekałby wyścig dodatkowy o miejsce w elicie na przyszły rok.

- Byłem już przebrany po swoich wyścigach. Nagle dowiedziałem się, że Iversen może się ze mną zrównać punktami. Po jego dobrym starcie w finale już miałem ochraniacze i kevlar na sobie – zażartował po zawodach Dudek. Mogło być mu do śmiechu dlatego, że Duńczyk finiszował trzeci. Podobnie jak Žagar, nie miał jednak noża na gardle, bo zdobył przepustkę do przyszłorocznych mistrzostw z turnieju Grand Prix Challenge.

To był trzeci sezon zielonogórzanina w elitarnym cyklu. Pierwszy, przed dwoma laty był jak ze snu. Debiutant Dudek pomknął od razu po wicemistrzostwo świata. W poprzednim, do ostatniej rundy w Toruniu w ogóle nie dojechał. Opuścił dwie ostatnie odsłony ze względu na kontuzję. Mimo to, zdołał wywalczyć więcej punktów niż w tym roku. Wtedy 84 punkty pozwoliły na zajęcie dziewiątego miejsca. W tym roku 79 „oczek” pozwoliło nie oglądać się na nominacje BSI i ewentualne zaproszenia w postaci stałych dzikich kart.

Początek tego sezonu był jednak wyśmienity. Poobijany, niedługo po upadku w ligowym starciu z lublinianami, Dudek jechał w stolicy Polski jak z nut. Na warszawskim PGE Narodowym był na najniższym stopniu podium, podobnie jak jeszcze w trzeciej rundzie w Pradze. Później już tak dobrze nie było, a w ostatnich trzech rundach łącznie uzbierał 10 punktów. – Z nieba do piekła – podsumował cały cykl. - Ostatnie trzy turnieje były ciężkie, a przecież po pierwszych rundach byłem liderem. Dużo się działo w tym sezonie – ocenił „Duzers”.

(mk)

 

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki