Drzewa zawierają sojusze i przyjaźnie

22 Maj 2020
- Las nie jest zbiorowiskiem samotników. To raczej społeczność. Drzewa już dawno „odkryły”, że w grupie żyje się bezpieczniej – uważa Mariusz Rosik, zielonogórski leśnik.

- Spacerując leśnymi duktami, często żywimy przekonanie, że tak właśnie wygląda dziewicze, naturalne środowisko. Mamy rację?

Mariusz Rosik, zielonogórski radny, leśnik z zawodu: - To zależy po jakim lesie spacerujemy. Jeśli jest to np. Puszcza Białowieska, wówczas mamy spore szanse trafić w naprawdę dziewicze zakątki, gdzie nikt nie ingeruje w naturalny proces wzrastania i obumierania. Jeśli jednak dotleniamy płuca w lasach otaczających Zieloną Górę, musimy pamiętać, że to lasy głównie gospodarcze. Zostały posadzone, aby pod koniec swego życia przekształcić się w handlowy produkt.

- A co z walorami zdrowotnymi lasów, nie są istotne?

- Od kilku lat planowa gospodarka leśna uwzględnia dodatkowe funkcje lasu, czyli wychowawcze, dydaktyczne, prozdrowotne i turystyczne. W lasach okalających różne miasta zaczęły się pojawić ścieżki rowerowe, oznakowane punkty wypoczynkowe i widokowe. To długotrwały proces, którego celem jest wspólna dbałość o środowisko. Warto przy tym dodać, że gospodarcze lasy sosnowe wycina się po upływie ok. 100 lat, dęby po ok. 140 latach, brzozy po 80 latach. Patrząc z ludzkiej perspektywy, to prawie wieczność. Z punktu widzenia lasu - to tylko epizod, bo leśnicy stale nasadzają nowe drzewa.

- Las składa się z tysięcy drzew. To indywidualiści z natury czy z wyboru?

- Las nie jest zbiorowiskiem samotników. To raczej społeczność zdolna do zawierania sojuszy i przyjaźni. Drzewa zdolne są nawet do altruizmu, gdy kosztem własnych szans na przetrwanie dokarmiają słabszych sąsiadów. Spacerując po lesie, zwróćmy uwagę na wystające pieńki. Niektóre z nich wciąż mają zielonkawy nalot, co może świadczyć o kontynuacji procesów życiowych za sprawą najbliższych drzew, które wciąż dostarczają pokarm korzeniom ściętego już drzewa. 

- W jakim celu drzewa zawiązują sojusze?

- Aby zwiększyć szanse na własne przetrwanie. Drzewa już dawno „odkryły”, że w grupie żyje się bezpieczniej. Jeśli jedno drzewo zostanie zaatakowane przez jakiegoś szkodnika, wówczas zainfekowany pechowiec „ostrzega” sąsiadów przed niebezpieczeństwem, wytwarzając coś w rodzaju zapachu, wówczas sąsiedzi zyskują cenny czas na odpowiednią reakcję w postaci wytworzenia substancji odstraszających agresora. Jeden z najważniejszych sojuszy w życiu drzew zawiązywany jest z grzybami. Poprzez grzybnię dostarczane są środki odżywcze słabszym drzewom. W zamian grzyb zatrzymuje dla siebie część cukrów wytwarzanych przez liście drzew. Ten rodzaj leśnej współpracy nosi miano mikoryzy. Warto w tym miejscu wspomnieć, czym są grzyby tak chętnie przez nas zbierane jesienną porą. To taki zbiornik różnych substancji, np. metali ciężkich, wchłoniętych przez liście drzew, a następnie „wydalonych” poprzez korzenie i zaprzyjaźnioną grzybnię. Dlatego niemieccy naukowcy przestrzegają przed konsumpcją grzybów, zwłaszcza podgrzybków. Według nich, w leśnych grzybach wciąż można odnaleźć ślady radioaktywnej substancji wyemitowanej w powietrze podczas czarnobylskiej katastrofy. Śpieszę od razu uspokoić, że grzyby zbierane w lubuskich lasach są bezpieczne.

- Czyżby w lesie silniejszy nie pożerał słabszego?

- Nie miejmy złudzeń, w lesie dochodzi nie tylko do budujących przejawów współpracy i solidarności. Las to jednak przede wszystkim twarda walka o przetrwanie. Współpracują ze sobą głównie drzewa tego samego gatunku, z „obcymi” twardo walczą o dostęp do wody i słońca. Ogólnie rzecz biorąc, drzewa sobie pomagają tylko wtedy, gdy mają w tym własny interes.

- W jakim kierunku będzie kroczyła gospodarka leśna: jeszcze więcej drzew iglastych czy powrót do drzew liściastych?

- W przypadku lasów okalających Zieloną Górę mamy do czynienia głównie z piaskami, na nich będzie na ogół rósł tylko las sosnowy, który leśnicy dzielą pasami brzozy. Tendencja jest taka, aby las sosnowy był uzupełniany w ok. 20 proc. drzewami liściastymi. W tym celu poszukuje się enklaw charakteryzujących się dobrą glebą, aby w takich miejscach sadzić dęby lub buki. Inną ciekawą zmianą jest ograniczenie jednorazowo wycinanej powierzchni lasu do 4 hektarów, na tej samej „działce” pozostawia się nienaruszone skupisko drzew, które powinno zajmować ok. pięć procent powierzchni wyciętego lasu. Leśnikom chodzi o to, aby w nienaruszonym stanie przetrwał ekosystem składający się nie tylko z flory, ale także z fauny, w tym z grzybów i innych mikroorganizmów.

- Dziękuję.

Piotr Maksymczak

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki