Klik! I jesteś w urzędzie

18 Styczeń 2018
Widzisz dziurę w jezdni? Trzeba zadzwonić. Tylko gdzie? Pod koniec roku, dzięki specjalnej aplikacji, będziesz mógł zrobić zdjęcie i wysłać do urzędu, nie martwiąc się, czy informacja trafi w odpowiednie miejsce.

Będzie to możliwe dzięki podpisanej w środę umowie na wdrożenie nowoczesnych e-usług w urzędzie miasta. Warszawska firma Sygnity, za 5,3 mln zł wprowadzi magistrat w inną, elektroniczną epokę. Chodzi o takie scalenie tysięcy informacji zgromadzonych przez urząd, żeby obywatelowi było łatwiej z nich skorzystać. Całość ma być gotowa w sierpniu.

Wróćmy do naszej przysłowiowej dziury w jezdni. Wyjmujemy z kieszeni smartfon, robimy zdjęcie i co dalej?

- Wykorzystamy to, co już producenci telefonów instalują w smartfonach. Każdy z nich ma przecież GPS. Jeżeli ta opcja jest włączona, to na zdjęciu jest już określona dokładna lokalizacja dziury. Nie trzeba tego opisywać – tłumaczy Mariusz Jurak z Sygnity.

- Dzięki specjalnej aplikacji zdjęcie trafi do odpowiedniej komórki w urzędzie. Liczymy, że dzięki temu szybciej będziemy wiedzieć o różnych nieprawidłowościach, dziurach w jezdni czy np. drzewach połamanych przez wiatr – dodaje prezydent Janusz Kubicki. – Aplikacja umożliwi również wysłanie informacji zwrotnej do mieszkańców.

W razie awarii, np. wodociągu, dzięki aplikacji znajdziemy informacje, gdzie są zastępcze ujęcia wody czy beczkowozy.

Magistrat chce, po doświadczeniach z huraganem Ksawery, by system informowania działał niezależnie od braku dostaw prądu. Mają tu trafić dziesiątki informacji, o różnych wydarzeniach w mieście.

Jednak w nowym systemie chodzi nie tylko o sprawne przekazywanie informacji, ale również o zgodne z prawem załatwianie spraw przez internet. – Na początku roku często widzimy w urzędzie kolejki osób chcących zapłacić lokalne podatki. Po wdrożeniu nowego systemu, każdy będzie mógł w komputerze lub telefonie sprawdzić: do kiedy i ile ma zapłacić podatku – dodaje prezydent Kubicki.

Zielonogórzanin, po zalogowaniu się do systemu, będzie mógł sprawdzić, czy ma jakieś zaległości podatkowe, kiedy i za co już zapłacił.

Osoby zajmujące się nieruchomościami, planowaniem przestrzennym czy planujące budowę domu zapewne ucieszy informacją, że nie będą musiały chodzić do urzędu, by otrzymać zaświadczenia lub dokumenty. Chodzi m.in. o wypisy i wyrysy.

To tylko wierzchołek góry lodowej, bo dzięki projektowi zostaną zintegrowane bazy danych przechowywane w urzędzie. Zarówno mieszkańcom, jak i urzędnikom, będzie łatwiej i szybciej dotrzeć do potrzebnych informacji i dokumentów.

- Od dłuższego czasu przygotowywaliśmy się do tego przedsięwzięcia. Znaleźliśmy na to unijne pieniądze. Wkład własny miasta to ok. 15 proc. – dodaje prezydent Kubicki.

(tc)