Bachusowe dwa hektary

8 luty 2019
Na kolejne piątkowe spotkanie w piwniczce winiarskiej na Winnym Wzgórzu zapraszają właściciele winnicy Bachusowe Pole.

Podczas cotygodniowych spotkań z gośćmi piwniczki winiarze opowiadają o swojej winiarskiej pasji, winnicy i napoju bogów, który w chłodne miesiące powstaje pod lubuskim niebem.

- Praca na winnicy nie kończy się po dożynkach. Przenosi się do winiarni. A już od połowy stycznia zaczyna się przycinanie krzaków na winnicy. Tnie się codziennie, krzaczek po krzaczku, bo trzeba z tym zdążyć przed wiosną – mówi właściciel winnicy Bachusowe Pole.

Skąd się wzięła nazwa tej winnicy? To proste. Z miłości do mitologii i winiarskiej tradycji. Podobno, gdy bóg winorośli i urodzaju ma dość miejskiego rejwachu Winnego Grodu, odpoczywa właśnie na tej plantacji, położonej o rzut beretem od Zielonej Góry, na wzniesieniu między Łazem a Zaborem. Tam mu blisko do „źródełka”. Bo Bachusowe Pole to 2 hektary winnicy i winiarnia w jednym. W niej pinot gris, pinot blanc, muscat moravsky, solaris, oporto i zwieigeltrebe – uprawiane tu odmiany winorośli – z ludzką pomocą zamieniają się w napój bogów.

Właścicielami podzielonogórskiej winnicy są Renata i Mirosław Stępniowie.

- Pierwsze nasadzenia rozpoczęliśmy w 1993 r., ale dopiero później Bachusowe Pole zamieniło się w dużą winnicę – opowiada Mirosław Stępień. – Marzenie o niej nosiłem w sobie od 18. urodzin. Wcześniej rodzice powiedzieli mi: chcesz mieć wino na swoją 18-kę, to musisz zrobić je sam. I zrobiłem, z owoców które otrzymałem od znajomych. Wtedy nie było Internetu, ani literatury na temat produkcji wina. Tata stał obok i kontrolował cały proces. Potem już co roku robiłem na urodziny własne wino.

W 2014 r. otrzymał za nie medal na Enoexpo (najważniejsze w Polsce branżowe targi wina). Stępniowie nie są z zawodu ogrodnikami sadownikami. Winiarską wiedzę i umiejętności nabywali stopniowo, m.in. poprzez doświadczenie i podczas winnych podróży. Teraz do pracy na plantacji przysposabia się ich dorosła córka. Winnica stała się sposobem na życie ich rodziny. Choć mieszkają w Zielonej Górze, codziennie po południu pokonują kilkanaście kilometrów drogi na Bachusowe Pole. Bo pan Mirek, pracujący na etacie, dopiero po południu jest panem samego siebie.

- Po całym dniu siedzenia przy komputerze, plantacja mnie odstresowuje. Ja tam odpoczywam, żona też, choć praca jest ciężka i do domu codziennie wracamy dopiero o godzinie 20.00 lub 21.00 – opowiada. Ciąg dalszy tej opowieści, połączonej z degustacją w ramach biletu wstępu (10 zł od osoby), poznają goście Piątku z Winnicą.

(el)

Na Piątek z Winnicą zaprasza winnica Bachusowe Pole. Spotkanie odbędzie się za tydzień, 15 lutego o godz. 19.00. Natomiast dziś (8 lutego) gospodarzem piwniczki jest winnica Saint Vincent. Piwniczka winiarska jest czynna przez cały tydzień w godzinach 14.00-21.00.

wybierz swoje
Barcikowice sołtys Franciszek Kosidło Franciszek Kosidło
Drzonków sołtys Renata Woźniak Renata Woźniak
Jany i Stożne sołtys Monika Turzańska Monika Turzańska
Jargoniewice sołtys Elżbieta Świercz Elżbieta Świercz
Jeleniów sołtys Wojciech Bortnowski Wojciech Bortnowski
Kiełpin sołtys Aneta Walczak Aneta Walczak
Krępa sołtys Janusz Sikora Janusz Sikora
Łężyca sołtys Jolanta Rabęda Jolanta Rabęda
Ługowo sołtys Agnieszka Głuska Agnieszka Głuska
Nowy Kisielin sołtys Andrzej Zalewski Andrzej Zalewski
Ochla sołtys Aleksander Kosowicz Aleksander Kosowicz
Przylep sołtys Mieczysław Momot Mieczysław Momot
Racula sołtys Mirosława Jabłonka Mirosława Jabłonka
Stary Kisielin sołtys Krystyna Koperska Krystyna Koperska
Sucha sołtys Ireneusz Rypson Ireneusz Rypson
Zatonie i Marzęcin sołtys Krzysztof Sadecki Krzysztof Sadecki
Zawada sołtys Jan Smoter Jan Smoter
Zielona Góra prezydent Janusz Kubicki Janusz Kubicki